Mija rok od wybuchu wojny w Ukrainie
Dzisiaj, 24 lutego, mija dokładnie rok od zbrojnej napaści faszystowskiej Rosji na terytorium Ukrainy. Ten niczym nieuzasadniony atak agresji na sąsiadujący z nami kraj odcisnął swoje piętno nie tylko na obywatelach Ukrainy. 24 lutego 2022 roku wszyscy obudziliśmy się w nowej rzeczywistości, która do tej pory wydawała być się nam znana.
O godz. 5:00 czasu wschodnioeuropejskiego (godz. 4:00 czasu polskiego) tuż po przemówieniu Władimira Putina o „specjalnej operacji wojskowej” nastąpiła inwazja Rosji na Ukrainę. Rozpoczęła się wojna, a wraz z nią przyszło zniszczenie, śmierć i cierpienie. Mężczyźni rzucili się do walki o ojczyznę, kobiety, dzieci i starsze osoby rozpoczęły ucieczkę do krajów sąsiednich, w tym Polski. Polacy zaś uruchomili pospolite ruszenie i rzucili się do pomagania swoim słowiańskim braciom. Nie było miasta w Polsce, które nie organizowało pomocy, które nie przyjmowało uchodźców zza wschodniej granicy. Podkowa Leśna również dołączyła do akcji pomocowych, które przybierały w naszym mieście najróżniejsze formy.
Przyjmowaliśmy do swoich domów zupełnie obcych dla nas ludzi, organizowaliśmy im rzeczy niezbędne do życia, by choć w minimalnym stopniu zapewnić im komfort i odwrócić na chwilę uwagę od straszliwych rzeczy, które zobaczyli i których doświadczyli. Na terenie MOK-u i w Podkowie Centralnej naturalnie powstał magazyn, do którego obywatele Ukrainy mogli się zgłosić o pomoc, a ta przywracała im godność. Byliśmy w stałym kontakcie z przygranicznymi samorządami i dzięki temu organizowane były transporty na granicę z najpotrzebniejszymi rzeczami. Tym, którzy chcieli, pomagaliśmy przedostać się na zachód Europy. Utworzyliśmy specjalne konto, na które do dzisiaj można wpłacać pieniądze. Z tych funduszy zorganizowaliśmy przyśpieszony kurs języka polskiego, a ukraińskie dzieci, podczas wakacji, odwiedziły kilka miast w Polsce (m.in. Toruń, Chęciny, Kielce czy Łódź). Kto by się do nas nie zgłosił, nieśliśmy mu pomoc.
Z tego miejsca, po raz kolejny podziękowania należą się absolutnie wszystkim, którzy, nie bacząc na swoje niedogodności, przyczynili się do polepszenia komfortu Ukraińców i sprawili, że nasi wschodni sąsiedzi mogą z nadzieją patrzeć w przyszłość.
Mija dokładnie rok od tego nieuzasadnionego niczym ataku. Nie wiemy, co przyniesie najbliższy rok czy kolejne lata. Jednak jak mawiał Władysław Bartoszewski – warto być przyzwoitym. I warto pomagać.

