Ważne:
Strona Główna / Kultura / Kultura - Aktualności / Zofia Broniek uhonorowana tytułem „Mecenasa Kultury”

Zofia Broniek uhonorowana tytułem „Mecenasa Kultury”

4 kwietnia br. Pani Zofia Broniek, redaktor naczelna Podkowiańskiego Magazynu Kulturalnego, odbiera honorowe wyróżnienie „Mecenasa Kultury” przyznane przez Powiat Grodziski. Uroczystość odbędzie się w o godz. 17 w Muzeum Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku.

Z tej okazji Burmistrz Miasta – Ogrodu Podkowa Leśna oraz cała społeczność podkowiańska składa Pani Redaktor gratulacje i wyrazy uznania. Czekamy na kolejne wydania Magazynów oraz życzymy spełnienia marzeń i planów z nim związanych!

 

Wybieram najlepszych – wywiad z Zofią Broniek

Wybieram najlepszych
– rozmowa z Zofią Broniek, redaktor naczelną Podkowiańskiego Magazynu Kulturalnego

Jak doszło do powstania Magazynu Kulturalnego?
Magazyn Kulturalny ukazał się w 1993 r. jako dodatek do „Wiadomości Podkowiańskich”, gazety samorządowej redagowanej przez panią Jolantę Fortini. Zostałam wówczas poproszona, aby zająć się wyglądem gazety. Jola prowadziła ją sama i trzeba było ją wesprzeć. I to się udało. Zmieniło się opracowanie graficzne, zwiększyła się ilość ilustracji. Pismo nie było już wyłącznie zbiorem informacji o sprawach urzędowych. Zaczęto przynosić do redakcji teksty literackie.
Wówczas rozpoczęło się samodzielne życie „Podkowiańskiego Magazynu Kulturalnego”- kwartalnika. Przyłączyła się do mnie Basia Walicka. To na początku było bardzo cieniutkie pisemko wydawane przez Miejski Ośrodek Kultury. Wtedy MOK miał inną strukturę i mógł finansować wdawanie pisma. Dyrektorem Ośrodka był Piotr Mitzner. Pierwszymi autorami byli między innymi:Bohdan Skaradziński, Tomasz Burek, Andrzej Dąbrówka, Grażyna Zabłocka, Joanna Walc, Beata Wróblewska i Małgosia Wittels. Po dwóch latach w redakcji zaczęła pracować Hania Bartoszewicz.
Od początku problemem były pieniądze. Wprawdzie otrzymywaliśmy dotacje z gminy lecz były one niewystarczające. Piotr Mitzner, wspierał nasze poszukiwania fundatorów z Ministerstwa Kultury i z Fundacji Kultury. Miałam też pewne wyobrażenie o tym jakie powinno nasze pismo, a może nawet jakie chciałabym by było. Zwracałam się z pytaniami do Piotra i Andrzeja Dąbrówki. Decydowałam o zawartości numerów, przygotowywałam makiety bo jestem malarzem i grafikiem. Z czasem zwiększyła się liczba osób w redakcji. Zaczęły współpracować z nami: Anna Maziarska i Maria Konopka- Wichrowska, potem Małgorzata Bojanowska, potem Łada Jurasz – Dudzik. A Witek Bartoszewicz zrobił nam stronę. Miałyśmy też szczęście, że sprawą składu, wyboru czcionki zajęła się Oficyna Wydawnicza „Rewasz”, a drukowaniem zajmuje się pan Włodzimierz Kwiatkowski w swojej nadarzyńskiej firmie. Mamy pewność, że wszystko jest zrobione dobrze i na czas.
Od 26. numeru, po likwidacji zdolności wydawniczych Ośrodka Kultury, oficjalnym wydawcą PMK zostało Towarzystwo Przyjaciół Miasta Ogrodu Podkowa Leśna

Czy Magazyn zawsze był półrocznikiem?
Gdy zaczął ukazywać się samodzielnie, był kwartalnikiem , zależało nam, aby każdy numer miał określony profil, związany z Podkową. Tradycją Podkowy jest szerokie spojrzenie na świat. Podkowa była zawsze miastem literatury, sztuki, nie tylko lokalnej. Z czasem, to chude ośmiostronicowe pismo rozrosło się, umożliwiając obszerne przedstawianie tematów, prozę i poezję wybitnych autorów. Od pewnego czasu Magazyn wydawany jest co pół roku. Powodem jest ilość pracy jaką trzeba było włożyć w wydanie kwartalnika. Pracujemy honorowo. Po prostu nie starczało nam czasu, nie miałyśmy własnego biura, sekretariatu, bo nasze biuro to ten dom, w którym teraz jesteśmy. Były też rozmowy, czy nie wydawać Magazynu raz na rok, ale ja jestem temu przeciwna. Półrocznik daje jeszcze możliwość trzymania się „podglebia”, umożliwia czytelnikom śledzenia tego, co się w danym półroczu wydarzyło. Mamy Kronikę Kulturalną, gdzie można znaleźć pewną osnowę czasu i zobaczyć, co się działo gdy numer nie ukazywał się.

Jaki był klucz doboru tekstów?
Zawsze było wiadomo, że w kolejnym numerze ukaże się „Album z Podkową ” Małgosi Wittels – opowieści o podkowiańskich rodzinach. Dzięki sympatii do nas Bohdana Pocieja, obecność Jego tekstów na naszych łamach, aż do Jego śmierci, była po prostu darem boskim, bo mieliśmy wspaniałego muzykologa i wspaniałe teksty. Był też okres wspólnej obecności panów Rymkiewicza i Pocieja i ich rozmowy. Można powiedzieć, że jeden numer wzbudzał istnienie numeru kolejnego. Ksiądz Leon Kantorski, jego wybitna osobowość powodowała, że był w naszym Magazynie obecny. W Magazynie zamieszczane były teksty artystów i osób piszacych o sztuce mieszkających w Podkowie Leśnej. Włodzimierz Borowski, który niestety nie żyje, był wybitnym z wybitnych. W sąsiedztwie mieszka Henryk Waniek – pisarz i artysta. Pisaliśmy o wielu wybitnych artystach spoza Podkowy i nie sposób ich wszystkich wymienić. Bardzo zależało mi, żeby sztuka wizualna była również obecna w Magazynie, a także rzeźba (Jerzy Kalina, Jerzy Juczkiewicz), film i sztuka aktorska (śp.Magda Teresa Wójcik, Jerzy Wójcik, Henryk Boukołowski, Monika Niemczyk). Była i jest obecna para krytyków sztuki, Anna Leśniewska i jej mąż prof. Janusz Zagrodzki. Pisaliśmy o Państwu Nowosielskich, o ich wyróżniającym się ogrodzie i wystawach. Jedyna rzecz, która prawie nie istniała w Magazynie to polityka.

Dlaczego Magazyn jest ważny, co go wyróżnia?
To wola robienia takiego pisma. My czujemy, że jest ono docenione również przez osoby spoza Podkowy, a nawet spoza kraju, np. trafiliśmy do Emiratu, gdzie znalazła się Polka, która chciała coś napisać o tym Emiracie, mamy numer turecki, …. Wydaje mi się, że zawartość Magazynu jest po prostu interesująca. To się potwierdza na przykład w tym, że zwracają się do nas często osoby piszące prace magisterskie z prośbą o możliwość skorzystania z tekstów ukazujących się w Magazynie. Piszący koledzy chcą się tu znaleźć, inni chcą mieć tu swoją reprodukcję. Wybieram najlepszych.

A jak finansowany jest Magazyn?
Środki na wydanie magazynu są przyznawane tak, że musimy wiedzieć, ile numerów możemy wydać w ciągu roku. Na początku finansowała nas gmina – chwała pierwszemu Burmistrzowi, ale trzeba podkreślić, że wszyscy kolejni Burmistrzowie dbali o to, abyśmy dostawali jakiś zasiłek. Był też okres, kiedyśmy byli bardzo dobrze finansowani przez Ministerstwo Kultury, przez Bibliotekę Narodową czy też Instytut Książki. Staliśmy się wówczas dużym pismem – 70 stron formatu A4. Mogliśmy wtedy pozwolić sobie na zapraszanie różnych autorów. Ten dostatni czas niestety minął, ale nie chcemy narzekać. Nie możemy rozpowszechniać Magazynu poprzez kioski z prasą i Empiki, bo do tego potrzebny jest nakład min. 1000 egzemplarzy, a my wydajemy tyko kilkaset. Rozprowadzanie istnieje od pewnego czasu dzięki osobistej dzielności Grażyny Zabłockiej.

Czy zauważa Pani jakąś ewolucję w rozwoju Magazynu na przestrzeni ponad 20. lat działalności?

Myślę, że Magazyn tworzony jest teraz z jakąś większą swobodą, ale może to jest odczucie mojej prywatnej większej swobody.

Rozmawiała Marta Szymska

 

Sprawdź również

Biblioteka podkowiańska zaprasza

Miejska Biblioteka Publiczna im. Poli Gojawiczyńskiej informuje, że zgodnie z najnowszym Rozporządzeniem Rady Ministrów (Dz.U. …

 
 

MENU

Podkowa Leśna